Historia piwa jest równie stara jak dzieje pierwszych cywilizacji. Pierwsze wzmianki o bursztynowym trunku pochodzą z drugiej połowy IV tysiąclecia p.n.e. z Bliskiego Wschodu. Za ojców piwa uważani są Sumerowie. Sztukę piwowarstwa opanowali też Egipcjanie i Babilończycy. Wyjściowym składnikiem, z którego powstawało piwo, były ziarna jęczmienia i pszenicy – i tak jest do dziś. Jego smak był modyfikowany w zależności od dodatków, jakie dany lud sobie upodobał i z jakimi eksperymentował – np. miodu czy przypraw korzennych. Niemal wszystkie starożytne ludy znały i wytwarzały piwo. W epoce prekolumbijskiej w Ameryce Środkowej i Południowej warzono je z kukurydzy. W starożytnej Grecji i Rzymie napój ten cieszył się niewielką popularnością, gdyż uchodził za produkt słaby jakościowo, znacznie gorszy niż szlachetne wino.

Do rozpowszechnienia piwa na początku naszej ery przyczyniły się ludy barbarzyńskie, zamieszkałe na ternach dzisiejszej Francji i Niemiec, a także Skandynawii. Celtowie zamieszkujący Irlandię opracowali własne techniki browarnictwa. Im zawdzięczamy technikę słodowania piwa i przyspieszania fermentacji. Wraz z nastaniem chrześcijaństwa warzenie piwa stało się przywilejem mnichów. Piwo produkowano tylko w klasztorach, co było niezwykle intratnym interesem dla duchownych. Z czasem warzeniem piwa mogli zająć się zwykli zjadacze chleba, z wyjątkiem chłopów. Oczywiście producenci musieli odprowadzać wysokie podatki, co pośrednio sprzyjało także rozwojowi państw. Kler utracił monopol na wytwarzanie piwa około XII wieku, niemniej jednak duchowni jako jedyni byli zwolnieni z płacenia podatków.

Piwo przechodziło też kolejne przemiany. Kluczowym momentem w jego rozwoju było rozpoczęcie dodawania do niego chmielu zamiast stosowanych dotąd mieszanek ziołowych. Zauważono, że chmiel doskonale konserwuje piwo, a dodatkowo wzbogaca jego smak. Piwowarnie kwitły, a wraz z nimi miasta, w których powstawały. Państwami, które wybijały się na świecie jeśli chodzi o sztukę browarnictwa, były Niemcy, Anglia i Francja. One zajęły się eksportem swoich piwnych dóbr do innych rejonów świata. W wieku XVI ustanowiono prawo, które jasno określało główne zasady produkcji piwa oraz mówiło o jego czystości. Składnikami, z których mogło być wytwarzane piwo, stały się chmiel, jęczmień i woda. To prawo obowiązuje do dziś. Kolejnym momentem zwrotnym było odkrycie metody fermentacji w niskich temperaturach – tzw. fermentacja dolna. Następnie w XIX wieku uczony Ludwik Pasteur odkrył metodę pasteryzacji piwa, dzięki czemu bursztynowy trunek mógł być zdecydowanie dłużej przechowywany. Natomiast uczony Christian Hansen udoskonalił proces fermentacji piwa poprzez wprowadzenie do niego drożdży.


Piwo w Polsce

O tym że Polska tradycja warzenia piwa nie gorsza od niemieckiej, Władysław Syrokomla w napisie na kuflu podaje:

„Niemcy nam chcieli ukraść Kopernika, Z przywłaszczonego odarto ich blasku, Chcieli nam dowieść że piwo wynika, Z ich wynalazku, Ale w Dytmara pismach zostawiona, Pamiątka stara, kronikarska, żywa, Bolesław Wielki przyjmował Ottona, Kufelkiem piwa”.

W polskiej tradycji piwo jako najstarszy napój świata ma szczególną i piękną historię. Dzieje piwowarstwa na polskich ziemiach mają swój rodowód z początkiem naszej państwowości. Piwo było napojem powszechnym, lubianym i jak wynika z kronik… zdrowym. Dopiero później nasza orientacja zmieniła nieco kurs na miody pitne, wina i okowitę. Jan Długosz w swojej Kronice, pisał o piwie: „nic nadeń lepszego do pokrzepienia duszy, jest nie tylko rozkoszą mieszkańców, lecz i cudzoziemców, więcej niż w innych krajach zachwyca swym smakiem wybornym”. Gall Anonim w swych Kronikach oznajmia o piwie: „Mamci ja naczyńko warzonego piwa, com go przysposobił na postrzyżyny mego jedynaka”. Mikołaj Rej pisał w „Żywocie człowieka poczciwego” – „Niemaszci zboża innego, pożyteczniejszego, jeno żyto, pszenica, jęczmyk miły. Ale z tych zbóż już masz chleb, już masz piwo”. Król Bolesław Chrobry, nazywany przez Niemców „Tragbier” (piwosz), przyjmował gości, posłańców wybornym polskim piwem”- pisze o tym niemiecki kronikarz Thiethmar, tak więc popularność piwa w Polsce nie uszła uwadze zagranicznych kronikarzy. Piwo było ulubionym napojem polskich królów, zachwycał się nim wspomniany Bolesław Chrobry, Leszek Biały, Władysław Jagiełło czy legendarny smakosz piwa Jan III Sobieski. Król Jan Sobieski, który jak wiadomo po wypiciu tyskiego piwa, takiego dostał animuszu, że na proch srogiego Turczyna pod Wiedniem rozniósł!. Wyśmienite piwa warzyli w Polsce mnisi ( np. browar przyklasztorny w Zebrzydowicach) wzorem piw klasztornych z Niemiec, Francji, Belgii czy Szwajcarii, do dzisiaj znamienite piwo klasztorne produkuje w Polsce browar klasztorny w Szczyrzycu. O piwie pisali. Jan Kochanowski: „Gniewam się na te pieszczone ziemiany, Co piwu radzi szukają przygany, Nie pij, aż ci się pierwej będzie chciało, Tedyć się każde dobrem będzie zdało”. Jan Dantyszek (poeta, biskup i dyplomata z XVI wieku) wierszem opiewa zalety piwa:

„Niechaj ten o winie śpiewaKto nie zaznał między namiNapoju nad napojamiPrzymiotów piwa…”

Jeszcze cytat Jana Andrzeja Morsztyna z „Wiejskiego Żywota”, pisze że Polacy „…pragnienie wodą śmierzyli z jęczmiennym przywarzywszy słodem, i piwnicznym ją wystudziwszy chłodem, upracowanym żeńcom koło żniwa, dawali piwa”.Polska piwem stała. Już od XIII wieku, przywileje królewskie nadały prawo warzenia piwa miastom. Piwowarzy tworzyli cechy. Przepisy warzenia piwa były niezwykle ostre, na pierwszym miejscu stawiano jakość i uczciwość w handlu piwem. Pierwsze cechy piwne powstały w Wielkopolsce (Kościan, Wągrowiec), znane były cechy w Gdańsku i Warszawie. Wydany też został dekret Firleja z przełomu XVI wieku który zabraniał warzenia piwa z jęczmienia a nakazywał wyłącznie stosowania pszenicy, nieprzestrzeganie tych dekretów groziło utratą prawa warzenia piwa. Wzrastała ilość karcz piwnych np. na małej Ziemi Łęczyckiej było ich 232!. Piwowarstwo było dochodowym zajęciem, w samej Galicji przed 1914 rokiem działało 350 browarów!, miasto Toruń posiadało kilkanaście browarów!. Do najstarszych polskich browarów można zaliczyć: browar Namysłów, Leżajsk, Racibórz, Warka, Grodzisk Wlkp. (nie sposób wymienić wszystkie!). Natomiast do legendarnych polskich browarów słynących z wysokiej jakości produkowanego piwa i uczciwości wobec klienta: Browar Żywiec założony w 1856 roku przez arcyksięcia Karola Stefana Habsburga, Browar w Tychach założony w 1629 roku przez baronów pszczyńskich Promniców, później przyjął nazwę Książęcy od przejęcia go przez księcia Von Pless z rodziny Hochbergów, a także drugi browar Tyski Obywatelski założony w 1897 roku. Legendarny dla Polski jest browar Okocim !, założony przez przemysłowca Johanna Götza w 1845 roku, dużą sławą cieszyły się browary w Grodzisku Wielkopolskim, Warce, Gdańsku, Browary Warszawskie!, nieistniejące już duże browary: w Trzcinicy (założony w 1845 roku przez Władysława Klominka, Browar Jana Kleina Na Pohulance ze Lwowa, browar X.X. Sanguszków w Tarnowie, Browar Parowy w Myślenicach, browar ABB w Bielsku, założony przez przemysłowców Mähnela i Mänhardta w 1875 roku, browar Skobela z Gliwic, browar Przywalisze Amalii Goldberg k. Tarnopola, browar Kałusz z Podola, i setki innych. Do dziś znakomite piwo warzy browar Zamkowy w Cieszynie (d. Książęcy założony w 1846 roku przez księcia Albrechta Habsburga) czy browar Górnośląski w Zabrzu założony w 1860 roku przez Loebala Heandlera. Sława polskich piw była wielka, polskie piwa trafiały na silne rynki Czech, Moraw, Niemiec, Austrii (browary Żywiec, Okocim, Cieszyn). Browary Warszawskie eksportowały swoje piwa do Rosji, gdzie miały swoje silne przedstawicielstwa. Sława polskich piw dotarła także za ocean, gdzie statkami eksportowano piwa browarów Żywiec i Okocim. Każda szanująca się piwiarnia, restauracja, hotel w swojej ofercie miała zawsze klasykę tematu, piwa browarów Żywiec, Okocim, Tychy!, mało tego oferta tych browarów obejmowała często kilka gatunków piw jednego browaru!. Ulubionym piwem Śląska (i nie tylko) jest piwo browarów Tyskich. W 1929 roku popularny był wierszyk na część piwa tyskiego a brzmiał on następująco: „Choć popularnym piwo jest wytworem, I w Polsce długa jest browarów lista, Browar Książęcy w Tychach jest seniorem, Bowiem istnieje już lat przeszło trzysta. (dzisiaj ma już prawie 400 lat!). Należy tu wspomnieć że Polska była wiodącym krajem eksportującym chmiel do: Niemiec, Belgii, Francji, Czech, Anglii, Holandii, a więc do piwowarskich potęg!, dziś sami chmiel importujemy!

 


Czasy PRL-u

Poprzez działania wojenne polski przemysł piwowarski został poważnie zniszczony. Na domiar złego PRL-owskie rządy pogłębiły jeszcze ten kryzys likwidując wiele browarów w tym małe dobre browary pgr-owskie. Piwo jako napój zdrowy, z piękną tradycją zepchnięto na daleki plan, ośmieszając wszystkich smakoszy piwa, słynne kampanie „o budkach z piwem” wyszydzających smakoszy piwa, zepchnęły na margines ten przemysł i kulturę picia. Nieliczne duże browary z tradycją potrafiły z trudem utrzymać produkcję i dobrą markę. Brakowało dobrych składników i surowców do produkcji piwa. Sytuacja zmieniła się po 1990 roku, prywatyzacja browarów, nowi udziałowcy, nowe technologie, liczne inwestycje, wejście browarów na giełdę, nowoczesna reklama i marketing polepszyły jakość polskiego piwa. Brakowało tylko w Polsce małych niezależnych browarów rodzinnych, gdzie klient śledzi warzenie piwa, tego typu małe browary były bardziej popularne w krajach o wielkiej tradycji piwowarskiej. Niestety wydawało się że polskie piwa nie odzyskają już przedwojennej sławy, wiodącego europejskiego producenta piw. Powojenny zastój strącił nasz przemysł piwowarski na końcowe rankingi europejskie, choć czasami polskie piwa okazjonalnie zdobywają laury i medale na branżowych wystawach i targach europejskich. Jeszcze do niedawna daleko nam do ścisłej europejskiej czołówki: Niemiec, Czech, Belgii, Holandii, Danii, Irlandii, Anglii, Francji (Alzacji) – dzieliło nas zbyt wiele!. Jedynie pokrzepiająca w marzeniach była reklama, że „Baflinger zostaje pokonany przez Browary Tyskie” na słynnym Octoberfeście, dawało to upust ulotnym marzeniom. Nasze piwa cechuje dobra woda, stare sprawdzone receptury i technologie, dobra kadra piwowarów i to że polskimi piwami nie gardzą koronowane głowy, wielcy tego świata z naszym papieżem Janem Pawłem II, smakoszem piw żywieckich. Pijmy zatem polskie piwa, są bardzo dobre (złych już nie ma), podtrzymujmy naszą piękną i starą tradycję piwowarską!

 

Piwo w Zielonej Górze i regionie  

Tradycje piwowarskie w Zielonej Górze sięgają XVIII wieku. Wówczas produkcja piwa była normowana specjalnymi przywilejami i znajdowała się w rękach drobnych wytwórców. W 1740 r. posiadało je 53 piwowarów zrzeszonych w tzw. wspólnocie browarnej, podlegającej nadzorowi specjalnego komisarza miejskiego. Na potrzeby wspólnoty miasto Zielona Góra dysponowało w rynku dwoma domami browarnymi, w których można było warzyć piwo. Domy te utrzymywane były przez władze miejskie i zaopatrzone w niezbędne sprzęty, jedynie znajdujące się w nich pomieszczenia chłodnicze piwowarzy musieli utrzymywać na własny koszt. Kolejnym obiektem, będącym własnością piwowarów, była słodownia, w której wytwarzano na potrzeby wspólnoty słód. Budynek ten znajdował się na wysokości ul. Młyńskiej i Kupieckiej – właściwie po sąsiedzku dzisiejszego naszego Minibrowaru Haust. Na początku lat 70 XIX wieku w Zielonej Górze było jeszcze 13 małych domowych browarów produkujących młode piwo. Nie przetrwały one jednak konkurencji jaką stworzył dla nich browar przy ul. Kożuchowskiej wybudowany w latach 1872/1873. Kolejni zmieniający się właściciele 1875 r. uruchomili produkcję piwa leżakowego na skalę przemysłową. Dzienna produkcja piwa wytwarzanego w oparciu o czeską metodę warzenia piwa tzw. pilzneńską wynosiła 200-300 hektolitrów na dobę. Właśnie do tych regionalnych tradycji nawiązaliśmy uruchamiając naszą produkcję.

Ostatecznie browar nie przetrwał i w październiku 1999 r. definitywnie zakończył działalność. W regionie wyglądało to bardzo podobnie. W każdym mieście od mniej więcej XVIII-XIX wieku pojawiają się wzmianki o lokalnych browarach, jednak zmiany ustrojowe, zawirowania wojenne i ekonomiczne spowodowały, że właściwie do dnia dzisiejszego poza browarem witnickim nie przetrwał żaden z nich. Dlatego kontynuując tradycje piwowarskie w regionie a w szczególności w Zielonej Górze, warzymy od 2006 r. Tradycyjnymi metodami produkcji z wykorzystaniem surowców najwyższego gatunku, stale podnosząc jakość, pragniemy zadowolić najbardziej wymagających klientów.

 

Zalety piwa

Odżywcze i zdrowotne walory piwa zostały potwierdzone przez medycynę. Wytwarzane tylko z naturalnych składników: czystej wody, zboża i drożdży piwo jest w 96% przyswajane przez organizm, pozwalając na zachowanie równowagi biologicznej oraz dostarczając niezbędnych protein, soli mineralnych i witamin. Cukry oraz alkohol dostarczają organizmowi energii, białka oraz aminokwasy wraz z witaminami z grupy B ułatwiają procesy trawienne, przeciwutleniacze chronią organizm przed zawałem. Piwo zawiera również proteiny, żelazo, fosfor i wapń, potas, magnez – kolejne cenne składniki. Żywice pochodzące z szyszek chmielu mają silne właściwości bakteriobójcze – mogą zwalczać bakterie odporne na antybiotyki. O zaletach piwa w pielęgnacji skóry i włosów doskonale wiedzą wszystkie kobiety. Piwo ma swoje sekrety. Rozsądne i umiarkowane spożywanie jest bezpieczne dla zdrowia, więcej – może być zalecane jako środek profilaktyczno-wspomagający w wielu schorzeniach. Obniża napięcie nerwowe, redukuje stres. Piwo od dawna jest używane w kuchni. Z tradycji klasztornych wywodzi się zwyczaj popijania sera piwem. W naszym lokalu w wielu daniach znalazło swoje miejsce w menu. Wystarczy wymienić: zupę piwną, rarytaski w cieście piwnym, żeberka w miodzie i piwie czy bigos. Podsumowując, piwo to napój bogów. Ten kto odkryje całe bogactwo jego smaku, wszystkie niuanse aromatu doszuka się wielu innych odczuwalnych składników. Bogactwo odczuć doznanych w czasie degustacji trudno wyrazić słowami. Piwo trzeba smakować!